16 paź 2016

290/366

290/366


Dziś mały powrót do przeszłości, a dokładniej do czerwca. Wtedy właśnie razem z Dominiką i Madzią wykonałyśmy te zdjęcia. Pogoda była bajeczna, a wszystko wokół przepięknie kwitło. 
Ale od początku.. Poniższe miejsce odkryłam dzięki sesji zleceniowej kilka dni wcześniej. Gdy tylko zobaczyłam tyle rodzajów i kolorów róż obok siebie, to wiedziałam że koniecznie musimy zrobić tam zdjęcia z Domą. Uwielbiam ją w takim delikatnym wydaniu, pełnym kwiatów, zmysłowości i kolorów.. I taka też miała być nasza sesja. Akurat miałam niewykorzystaną sukienkę do zdjęć, która idealnie wpasowała się w nasz klimat. Madzia zrobiła wprost przepiękny, pełen kolorów makijaż, który cudownie podkreśla oczy Dominiki. I wybrałyśmy się na zdjęcia, do tego bajecznego miejsca. Sesja wyszła dokładnie taka jak sobie wymarzyłam. A dodatkowo, zrobiłyśmy drugą serię nieco bardziej z pazurem, w mocniejszym wydaniu. Uwielbiam takie odmiany! Dominika wspaniale wygląda w jednej i drugiej odsłonie. 
Z jednej strony bardzo delikatna i zmysłowa, a z drugiej stanowcza kobieta z seksapilem! Szczerze powiedziawszy to sama nie wiem, która wersję wolę. A wy? Dajcie znać w komentarzach!



















Modelka - Dominika Tomkowska
Wizaż - Magdalena Pyzik

14 paź 2016

Oleksandra

Oleksandra

Od mojej pierwszej sesji z Olą musiał minąć ponad rok (możecie zobaczyć ją tutaj 👉 klik), aby nadarzyła się nowa okazja do wspólnych zdjęć. 
Miałam w planach odwiedzić Kraków, więc pomyślałam, że fajnie byłoby znów uchwycić Olę, w szczególności, że od naszej pierwszej sesji bardzo zmieniła swój wygląd ale też styl. Ola chętnie się zgodziła na wspólną sesję, zaproponowała świetne miejsce do zdjęć i piękną stylizację. Zdjęcia przebiegły nam bardzo szybko i bardzo miło. "Miasto w mieście" czyli tzw Samo Ż przy ulicy Dolnych Młynów 10 idealnie wpasowało się w mój gust. To wspaniałe miejsce, bardzo jasne. Różowa stylizacji Oli wyglądała przepięknie na tle białych palet. 
Myślę, że ta sesja wyszła nam zdecydowanie lepiej od naszej pierwszej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również uda się złapać Olę na zdjęcia.















10 paź 2016

Fotoksiążka

Fotoksiążka

Od jakiegoś czasu myślałam o stworzeniu swojej własnej fotoksiążki. Jednak odwlekałam to w czasie, ciągle coś mi nie pasowało, nie mogłam znaleźć odpowiedniego serwisu. I tak powstanie mojej książki coraz bardziej się przeciągało. 
Aż w końcu niezastąpiona Pati poleciła mi firmę Saal Digital. Po przejrzeniu fotoksiążki Patrycji i kilku innych, które można znaleźć na facebooku serwisu <klik> postanowiłam w końcu zrobić swoją własną!


Wykonanie fotoksiążki jest bardzo proste, ze strony saal-digital.pl ściągamy specjalną aplikację i dzięki niej możemy zaprojektować album. Można to zrobić całkowicie po swojemu, wgrywając zdjęcia i dowolnie je układając na stronach, lub korzystając z gotowych projektów. Ja zdecydowałam, że stworzę fotoksiążkę sama.


Niestety mi dość dużo czasu zajęło mi przygotowanie każdej strony. Ciągle coś mi nie pasowało, nie potrafiłam zrobić selekcji zdjęć. Za bardzo lubię każdą moją sesję ❤ A wybranie tylko kilkudziesięciu zdjęć to nie lada wyzwanie! Największym problemem okazało się wybranie zdjęcia na okładkę. Chyba przez jakiś tydzień ciągle zmieniałam zdjęcie okładkowe, tworzyłam zlepki po trzy zdjęcia, to po dziewieć, by zaraz znów powrócić do pojedyńczego. Ostatecznie padło na Agatkę i to Ona godnie prezentuje moje portfolio❤ (zdjęcie okładki jest jako pierwsze we wpisie)


Postanowiłam, że zdjęcia będą na całych stronach, bez ramek. Ale postawiłam na różnorodność. Niekiedy na stronie jest tylko jedno, duże, poziome zdjęcie, niekiedy dwa pionowe, lub cztery poziome. Każda strona jest inna.


Chciałam, żeby zdjęcia, które są razem pasowały do siebie kolorami, żeby tworzyły wspólną całość.
Nieraz zdjęcia odpowiadają sobie porami roku lub klimatem.


Jestem ogromnie zadowolona z tej fotoksiążki, to cudowne uczucie trzymać w rękach swoją własną książkę, ze swoimi własnymi zdjęciami. W szczególności, gdy jest tak dobrze wykonana.


Okładki są bardzo grube, a kartki wystarczająco sztywne i nie wyginają się.


Wybrałam matowe strony i okładkę, bo zdecydowanie takie sama wolę przeglądać. Nie ma wtedy na zdjęciach niepotrzebnego błysku, odbić i refleksów.



Moja fotoksiążka ma 38 stron i każda z nich jest wypełniona zdjęciami.
Również okładki z przodu i tyłu.


Trochę się martwiłam, że niektóre zdjęcia mogą być zniekształcone, bo musiałam je nieco powyciągac, poprzycinać, pozmieniać rozmiary na potrzeby albumu, aby dobrze prezentowały się na stronie i nie było niepotrzebnych, pustych miejsc. Na szczęście żadne zdjęcie na tym nie ucierpiało, wszystkie są świetnej jakości.



A co dla mnie bardzo ważne? To, że żadne zdjęcie nie ma zmienionych kolorów. Wszystkie są idealnie takie, jakie je sama przerobiłam. I o to mi chodziło :)


Mam nadzieję, że podoba Wam się moja fotoksiążka, ja jestem w niej zakochana! ❤
Każdemu kto fotografuje polecam wykonanie swojego własnego portfolio w wersji papierowej. Jednak przeglądanie portfolio w Internecie nigdy nie zastąpi trzymania zdjęć we własnych rękach.

9 paź 2016

283/366

283/366

Przyszedł rok akademicki i blog od razu zaczął świecić pustkami. Jednak w końcu przerywam tę dziesięciodniową ciszę i dodaję nowy post z już nie tak nową sesją.
Karolina, którą zobaczycie poniżej przyjechała do mnie, do Jasła na sesję aż z Bielska-Białej. Jestem ogromnie ucieszona, gdy ktoś jest na tyle zdeterminowany i zaangażowany do współpracy, że żadna odległość nie jest mu straszna. Karolina jest właśnie taką osobą. Postanowiłyśmy wykonać dwie, zupełnie inne sesje. Udała nam się w ten dzień piękna pogoda, a dodatkowo dopisał nam po prostu idealny zachód słońca. Miałyśmy też szczęście, ponieważ udało nam się złapać przezdolną Gosię Komisarz i wykonała nam przepiękny makijaż. Karolina wyglądała w nim obłędnie! Przepięknie podkreślił jej oczy. Taki kolorowy wizaż to fajna odmiana, potrafi "zrobić" sesję :)

Zapraszam do oglądania, mi jest niezmiernie miło patrzeć na te słoneczne ujęcia, bo niestety za oknem przeważaja teraz chmury i brak kolorów..









Druga część zdjęć :








Wizaż - Gosia Komisarz


Copyright © 2016 Natalia Żygłowicz - fotografie , Blogger