17 lip 2015

The wild spirit.


Obiecywałam sobie, że w wakacje przyłożę sie do bloga, że posty będą często i będę dopracowane. Mamy 17 lipca, a na blogu jeden post. Coś mi nie wychodzi ta regularność..

Wiem, że wielu z Was czekało na ten post. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych sesji. Uwielbiam fotogrfować Shanti i uwielbiam wszystko to, co towarzyszy naszym sesjom. Shanti to modelka dla której nie ma rzeczy niemożliwych, która potrafi się poświęcić, wszystko załatwić i ma genialne pomysły. A do tego jest wspaniałą Osobą, bardzo się polubiłyśmy. 
A teraz trochę o samej sesji.
Dorota napisała do mnie długo przed sesją, że dostała chusty w ramach współpracy z Shovavą i chciałaby zrobić ze mną trzy sesje, które wspólnie tworzyłyby jedną całość. Zakochałam się w tych chustach. Są naprawdę przepiękne. Sami zobaczycie, które jeszcze mamy do wykorzystania. Niestety do sesji długo nie mogło dojść do skutku, ciągle nam coś wypadało. Aż w końcu ustaliłyśmy konkretną datę. Fryzjer i wizażystka umówieni. Wszystko szło idealnie, piękny słoneczny dzień. Aż tu nagle oberwanie chmury. Dosłownie lało jak z cebra, a my już gotowi do wyjazdu na miejsce sesji. Na szczęście deszcz jak szybko przyszedł, tak szybko zniknął, a my pojechaliśmy na zdjęcia. Oczywiście to nie koniec przygód. Przyjeżdżamy na miejsce sesji, a tu się okazuje, że wszystko jest zalane. Nie było czasu, żeby szukać nowego miejsca sesji, postanowiliśmy działać na zalanym terenie. Wtedy nie byłam z tego ucieszona, jednak teraz myślę że było to najlepsze wyjście, bo gdy zaczęlibyśmy szukać nowego miejsca, to całkowicie zaszłoby nam słońce. 
Niestety nie udała nam się też złota godzina, bo słońce zaszło za chmury. Na szczęście wynagrodziło nam to różowo-fioletowe niebo.
Moim ulubionym ujęciem z sesji, jest to poniżej. 
Nasza sesja została też doceniona przez Was i administratorów pewnych stron. Niektóre zdjęcia zostały opublikowane przez m.in Faerie Magazine, folkportraits, livefolk vscoportrait.


Już wielu z Was pisało do mnie o flarę. Shanti dostała ją od znajomej zza granicy.



Wings scarf: Shovava clothing​ 


Assistant: Jedrek SankiJunkie​
Styl: Lovisa Jasik










Backstage:

A poniżej prezentuję Wam torbę, która powstała przy współpracy z firmą  http://www.snapmade.com/. Mogłam sobie wybrać coś od nich. Postanowiłam zrobić swoją własną, unikatową, płócienną torbę ze zdjęciem z powyższej sesji. 

Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie dalej trwać (to zależy tylko od Was, dlatego klikajcie w link pod zdjęciami!) i będę mogła zorganizować konkurs specjalnie dla Was 




A tutaj sami możecie zaprojektować coś dla siebie:




Znajdziecie mnie również na innych stronach:
FANPAGE   //   INSTAGRAM   //   ASK.FM   //   MAXMODELS   //  FLOG.PL   //   FBL.PL

SNAPCHAT : ENTALKA

9 komentarzy:

  1. Masz ogromny talent! Zdjęcia są rewelacyjne! Jejku nie mogę się napatrzeć, coś cuuuudownego! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na te sesje <3 Przepiękne zdjęcia , to które Ci się najbardziej podoba po prostu geniusz !
    http://stylizacje-zyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zachwycam sie <33
    zdecydowanie jedna z najlepszych sesji, chusta genialna, fryzura mnie powaliła i brawa dla modelki za poświęcenie, takie dziewczyny to skarb!
    a niebo właśnie piękne! chyba lepsze takie niż 'standardowy' zachód

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite zdjęcia ! Pamiątka na całe życie , aż zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą sesję <3 Wyszło idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam te zdjęcia! i wydaje mi się, że to jedna z Twoich najlepszych sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przecudowna sesja a z tą chustą wygląda magicznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. najpiękniejsza sesja ever! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tą sesje ! <3 jesteś mistrzynią

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Natalia Żygłowicz - fotografie , Blogger